A psik
Jesień, mimo iż złota polska, potrafi być i kapryśna. Mimo iż październik,
aurę za oknem świetnie opisują określenia "w marcu jak w garncu",
albo "kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata".
Po lecie pozostało już tylko wspomnienie w postaci babiego lata leniwie
snującego się po parkowych alejkach i przyklejającego się jak na złość zawsze
do twarzy :)
Spacery wśród opadających liści, nostalgiczna atmosfera, pomarańcz
rokitnika, czerwień berberysu, wiewiórka za krzaczkiem i... a psik. Pora roku
sprzyja temu, że psikamy, kichamy parskamy, a z nosa ... kap, kap.
To odpowiedni czas na nową kolekcje chusteczników.













