wtorek, 23 października 2012


A psik
Jesień, mimo iż złota polska, potrafi być i kapryśna. Mimo iż październik, aurę za oknem świetnie opisują określenia "w marcu jak w garncu", albo "kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata". 
Po lecie pozostało już tylko wspomnienie w postaci babiego lata leniwie snującego się po parkowych alejkach i przyklejającego się jak na złość zawsze do twarzy :)

Spacery wśród opadających liści, nostalgiczna atmosfera, pomarańcz rokitnika, czerwień berberysu, wiewiórka za krzaczkiem i... a psik. Pora roku sprzyja temu, że psikamy, kichamy parskamy, a z nosa ... kap, kap.

To odpowiedni czas na nową kolekcje chusteczników. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz